Studium kompensacji powszechnych autorstwa Big Bossa Biomechaniki

Bestiariusz Big Bossa, czyli poradnik o klasyfikacji oraz o postępowaniu z powszechnymi postawami ciała. A Ty jakim rodzajem kompensańca jesteś?

Share
Studium kompensacji powszechnych autorstwa Big Bossa Biomechaniki
Archiwa Cytadeli Starego Miasta skrywają odpowiedzi na niejedną zagadkę dotyczącą ludzkiego układu ruchu.
💡
W niniejszym artykule odnajdziesz sklasyfikowane i opisane przez mnie najczęściej spotykane, charakterystyczne sylwetki oraz postawy ludzkiego ciała. Postanowiłem ponazywać oraz poopisywać je niczym potwory przedstawione w bestiariuszu w grach o Wiedźminie. Niniejszy materiał ma charakter dydaktyczno-satyryczny i absolutnie nie powstał po to, aby kogokolwiek obrazić. Mam nadzieję, że mój bestiariusz znajdzie zastosowanie w praktyce trenerów personalnych, fizjoterapeutów oraz pozostałych przedstawicieli branży fitness czy biomechaniki.
💡
Poradnik powstał w oparciu o moją wiedzę i doświadczenie trenera personalnego oraz specjalisty biomechaniki, który pracuje w systemie Conora Harrisa. Wszystko zostało napisane wyłącznie przeze mnie—treści w najmniejszym choćby stopniu nie pochodzą od AI, a nazwy własne poszczególnych kompensańców są w pełni autorskie.
Geneza mojej metodologii
Trener personalny Karol Domański przybliża, skąd wzięła się praktykowana przez niego metodologia biomechaniczna.

Dowiedz się więcej o stosowanej przeze mnie metodologii oraz o tym, skąd pochodzi moja wiedza i doświadczenie.

Przedstawiam studium kompensacji układu ruchu, a wraz z nim klasyfikację znanych nam i żyjących wśród nas kompensańców, czyli przedstawicieli gatunku ludzkiego, którzy z jednego lub z drugiego powodu wykształcili wielowarstwowe kompensacje układu ruchu, przeobrażając przy tym swoje ciała nie do poznania. Bestiariusz podzieliłem wedle dwóch skrajnych grup—dwóch krańców przedziału—scharakteryzowanych przez kąt podmostkowy (ang. infrasternal angle, ISA). Kąt podmostkowy jest pierwszym i najważniejszym sygnałem płynącym ze strony postury danego osobnika, umożliwiającym dokonania wstępnej klasyfikacji, a także pozwalającym na wyciąganie dalszych wniosków i domysłów.

Proszę, dowiedz się, czym jest kąt podmostkowy oraz jakie ograniczenia ruchu się z nim wiążą, aby wynieść jak najwięcej z niniejszego poradnika. Poniżej odnajdziesz odnośniki do artykułów, w których w największym uproszczeniu wyjaśniłem dwa skrajnie odległe od siebie rodzaje kątów podmostkowych, spotykanych wśród społeczeństwa.

Szeroki kąt podmostkowy
Dowiedz się, czym jest szeroki kąt podmostkowy oraz jakie ograniczenia ruchu się z nim wiążą.
Wąski kąt podmostkowy
Dowiedz się, czym jest wąski kąt podmostkowy oraz jakie ograniczenia ruchu się z nim wiążą.

Mając na uwadze powyższe wpisy przyjmij do wiadomości, że mój bestiariusz dzieli kompensańcow według skrajnych ISA na:

  • osobników z szerokim kątem podmostkowym (ISA > 90°), znanych jako szerokokątnych, oraz na
  • osobników z wąskim kątem podmostkowym (ISA ≤ 90°), znanych jako wąskokątnych.

Podział na kąty podmostkowe jest ciągły

ISA może rozpościerać się w zamkniętym przedziale wartości znacznie mniejszych od 90° oraz znacznie większych od 110°. Tak naprawdę to nie wiadomo do końca nic o minimalnych i o maksymalnych wartościach tego przedziału, ponieważ nadal brakuje danych w tej dziedzinie. Jedno jest pewne. To jest spektrum, które najlepiej przedstawić za pomocą rozkładu Gaussa (dystrybucji normalnej, „krzywej dzwonowej”) ze szczytem gdzieś w okolicy 90°. O ile osobnicy na brzegach tego rozkładu—czyli wartości odstające, outsiderzy, outlierzy—są wręcz niemożliwi do pomylenia i do błędnego zakwalifikowania według podziału na szeroko- i wąskokątnych, to jednak większość ludzi wyląduje ze swoimi ISA mniej więcej po środku wykresu i dystrybucji.

Moją klasyfikację kompensacji oparłem w większej mierze właśnie o outlierów, czyli o kompenańców wyciągniętych z brzegów dystrybucji normalnej. Ja sam mogę poszczycić się niebotycznym wręcz ISA o wartości około 130°. U tego typu odstających osobników wszystkie charakterystyczne cechy wizualne będą widoczne jak na dłoni. Niemniej, większość ludzi nie jest taka łatwa do zidentyfikowania. Osoby z ISA poniżej 80° wykażą mniej zarysowane cechy swoich kompensacji, dlatego należy zachować czujność i rozwagę przy wstępnej klasyfikacji takich ludzi na podstawie ich kąta podmostkowego.

W przypadku wątpliwości u osobników centralnie zlokalizowanych na rozkładzie Gaussa dobrze jest kierować się następującą zasadą:

  1. Mężczyźni generalnie częściej wykształcają szeroki ISA.
  2. Kobiety z reguły częściej wykształcają wąski ISA.
  3. Osoby niskie i szerokie (niekoniecznie otyłe) mają częściej szeroki ISA.
  4. Osoby wysokie i smukłe mają częściej wąski ISA.

Rozwój kompensacji także jest ciągły

Proces przechodzenia przez poszczególne metamorfozy nie jest dyskretny, lecz ciągły. Nikt nie budzi się jednego dnia w danym stadium kompensacji, lecz dociera do niego na przestrzeni określonego czasu. Gdy na pewnym etapie przeobrażania się osobnik zaczyna przejawiać cechy charakterystyczne dla danego stadium, to wówczas można określać go tą jedną, konkretną, ułatwiającą identyfikację nazwą na podstawie mojego bestiariusza.

Niemniej, do czasu osiągnięcia danego stadium każdego kompensańca można tytułować z przymiotnikiem „progresywny” (łac. progressivus), aby zaznaczyć, że jego wędrówka ku kolejnemu stadium trwa w najlepsze i że danemu osobnikowi bliżej jest do kolejnego etapu niż do poprzedniego. Vice versa, jeżeli komuś bliżej jest do poprzedniego stadium, to wówczas użyty może zostać przymiotnik „regresywny” (łac. regressivus). Przykładowo, powiedzmy, że dany samiec przejawia wiele cech charakterystycznych dla szerokokątnika piwnego, jego orientacja ciała jest nadal neutralna, ale obserwujemy u niego lekkie przodopochylenie miednicy. Możemy zatem rzec, że jest to „progresywny szerokokątnik piwny” (łac. Latiangulator Cerevisialis Progressivus).

Czas budowania kompensacji jest różny

Jedni mogą tkwić w danym stadium przez dekady życia, drudzy mogą przejść przez całe spektrum w czasie kilku lat, a jeszcze inni mogą utknąć na konkretnym etapie do końca swoich dni, nigdy nie przeobrażając się w bardziej zaawansowaną formę.

Wiemy, że czas wykształcania się kompensacji jest ściśle uzależniony od następujących czynników:

  • Predyspozycje genetyczne—tego przeskoczyć się nie da, podobnie jak nie da przewidzieć się czasu trwania mutacji w zależności od tego czynnika.
  • Stres i traumy, zwłaszcza w okresie dziecięco-nastoletnim—życie pod jednym dachem z okrutnymi lub z wymagającymi rodzicami znacząco przyspieszy wykształcanie kompensacji.
  • Regeneracja—jej brak, a także kiepska jakość snu, przyspieszą rozwój kompensacji.
  • Zmienność ruchu—jej brak, na przykład, długotrwałe siedzenie albo stanie w miejscu, przyspieszy mutacje.
  • Odżywianie—pokarm powodujący stany zapalne, uszkadzający metabolizm lub wywołujący reakcje autoimmunologiczne znacząco przyspieszy rozwój kompensacji.
  • Trening lub sport—nieprawidłowy i nieświadomy trening, podobnie jak trenowanie sportu zawodowo, przyspieszają proces budowania się kompensacji ruchu.

Jeden tylko aktywny czynnik może sprawić, że dany osobnik przeżyje swoje życie w jednym stadium, nigdy nie docierając do kolejnego. Z drugiej strony, suma kilku aktywnych czynników może poskutkować tym, że inny osobnik wykształci najbardziej zaawansowaną mutację jeszcze za dzieciaka.

Tych pośrodku najtrudniej odróżnić

Im bliżej komuś jest do środka rozkładu normalnego kątów podmostkowych, tym bardziej jego cechy wizualne postawy ciała będą zlane ze sobą. Podobnie, jeżeli ktoś jest w drodze pomiędzy jedną a drugą warstwą kompensacji, jego postawa ciała może łączyć cechy tych dwóch skrajnych stadiów jednocześnie. Niekiedy klasyfikacja danego osobnika i przedsięwzięcie przypisania go do określonej kategorii bywają trudne nawet z użyciem wiedzy, doświadczenia, odpowiednich narzędzi, a także z pomocą mnogich testów układu ruchu, stosowanych w PRI, AIA czy w metodologii Conora Harrisa.

Jeżeli macie nie lada wyzwanie z przypisaniem sobie albo komuś nazwy gatunkowej z niniejszego bestiariusza, to najpewniej trafiliście na osobnika znajdującego się nie tylko pośrodku rozkładu Gaussa, ale także na etapie przeobrażania się z jednego kompensańca w drugiego.

Ruch względny a orientacja

Ciało może wyrażać ruch poprzez ruch względny, orientację albo—najczęściej—poprzez wypadkową tych dwóch strategii. Ruch względny jest najbardziej pożądany i bezpieczny, podczas gdy orientacja prowadzi do generowania w ciele znacznie większych niż w ruchu względnym naprężeń na mięśniach, kościach i stawach. Długotrwałe, wieloletnie stosowanie orientacji nie obędzie się bez skutków ubocznych i powikłań w postaci bólów i napięć mięśniowych, bez rozwinięcia się zespołów i schorzeń o nazwach wybiegających po za możliwości tego artykułu, a także bez wystąpienia kontuzji.

Ruch względny (ang. relative motion) oznacza, że siła i ruch generowane są dzięki ruchom oraz rotacjom jednej kości względem drugiej. Przykład: wyciskasz sztangę ponad głowę, Twoje ciało ani drgnie, a ruch odbywa się wyłącznie poprzez rytm łopatkowo-ramienny. Drugi przykład: schodzisz w przysiad, Twoje stopy przez cały czas przylegają do podłoża trzema punktami podparcia, a Twój odcinek lędźwiowy jest cały czas neutralny—ani za bardzo zgięty, ani za bardzo wyprostowany.

Orientacja (ang. orientation) odbywa się z udziałem kompensacyjnych ruchów całych struktur kostnych, takich jak klatka piersiowa, kręgosłup, miednica czy cała kończyna. Użyję przykładów analogicznych do ruchu względnego, aby zaprezentować różnice. Przykład: wyciskasz sztangę ponad głowę, ale na pewnym etapie ruchu Twój odcinek lędźwiowy przeprostowuje się, a klatka piersiowa podnosi się do góry. Drugi przykład: wchodzisz w przysiad, Twoje stopy zapadają się do środka, tracisz kontakt pięty lub piątej głowy kości śródstopia z podłożem, Twoja miednica podwija się (ang. butt wink), a Twój odcinek lędźwiowy zgina się (zaokrągla).

Dlaczego jest to takie ważne? Układ nerwowy buduje kompensacje ruchu zawsze po to, aby skompensować (zastąpić) ubytek w jakimś ruchu względnym. Oznacza to, że brak zdolności do wyrażenia pewnego ruchu względnego zostanie w mniejszym lub w większym stopniu nadrobiony przez orientację. Tragiczny w tym wszystkim jest efekt kuli śnieżnej—im więcej kompensacji wykształcimy, tym więcej kompensacji powstanie w przyszłości. Nie rzadko kompensacja C powstaje jako kompensacja B kompensacji A. Dochodzi do zjawiska znanego jako warstwowość kompensacji.

Finalnie, na koniec niniejszej podsekcji koniecznie muszę pokreślić, że:

  1. Ćwiczenia w zamkniętym łańcuchu kinematycznym, to jest, ćwiczenia z obiema stopami ściśle przylegającymi do podłoża trzema punktami podparcia, albo—w wersji minimalnej—ćwiczenia z przynajmniej jedną stopą dociśniętą do podłoża oraz z drugą stopą osadzoną wszystkimi poduszkami palców na podłożu, sprzyjają występowaniu ruchu względnego. Wśród takich aktywności znajdziemy, oczywiście, bilateralne przysiady, bilateralne martwe ciągi oraz wszelkiego rodzaju dwunożne hip hinge.
  2. Ćwiczenia w otwartym łańcuchu kinematycznym, czyli ćwiczenia z jedną stopą na podłożu, a z drugą w powietrzu lub z drugą opartą swoją grzbietową częścią (łac. dorsal) o ławkę, sprzyjają występowaniu orientacji. Do takich aktywności zaliczymy jednonożny martwy ciąg, jednonożne przysiady, klasyczne przysiady bułgarskie ze stopą opartą grzbietem o ławkę, a także ćwiczenia zbliżone założeniem do Hip Airplane.

Warstwowość kompensacji

Jak przed momentem wspomniałem, ciało buduje kompensacje warstwami. Pomyśl o tym jak o warstwach naszej planety. Skorupa ziemska jest warstwą najbardziej wierzchnią, pod nią jest górny płaszcz ziemski, pod nim dolny płaszcz, i tak dalej. Mało tego, każda z tych warstw składa się ze swoich własnych podwarstw.

Występujące w układzie mięśniowo-szkieletowym napięcia mięśniowe, charakterystyczne cechy wizualne ciała, postura, a także, przede wszystkim, wykonane z redundancją i z pieczołowitością obiektywne testy układu ruchu—stosowane w metodykach instytucji pokroju PRI i AIA albo wykorzystywane w praktyce przez specjalistów takich jak Conor Harris, Bill Hartman czy ja—stanowią cenne źródło informacji, które pomaga oszacować, w której warstwie kompensacji dany osobnik znajduje się w określonym momencie swojego życia. Owszem, oszacować, przybliżyć, założyć, ponieważ ciało ludzkie jest zbyt skomplikowane, aby ocenić w nim cokolwiek na sto procent.

Jedno jest pewne—człowiek przechodzi przez życie budując kolejne i kolejne warstwy kompensacji ruchu, zmieniając przy okazji swoje oblicze i posturę. Myśląc o poprawie czyjejś postawy ciała pod żadnym pozorem nie można podchodzić do tego tylko w kategoriach mięśni i ich anatomicznych funkcji, bowiem końcowe napięcia mięśni są tylko i wyłącznie efektem podejścia układu nerwowego do tego, jak utrzymać ciało na nogach w kontekście oddziałującej na nie grawitacji, jak zapewnić ciału zdolność do oddechu oraz jak umożliwić mu wyrażanie cyklu chodu (ang. gait cycle).

To, że jakiś mięsień jest u kogoś chronicznie koncentrycznie zorientowany (mięsień skrócony, a przez to spięty i osłabiony) jest skutkiem ubocznym dokładnie tego samego podłoża, co inny przewlekle ekscentrycznie zorientowany mięsień (mięsień wydłużony, a przez to również spięty i osłabiony). Koncentryczna i ekscentryczna orientacja mięśni to dwie strony tej samej monety—monety, którą wykuł układ nerwowy.

Usuwanie kompensacji powinno odbywać się zatem w myśl dwóch zasad:

  1. Skoro to układ nerwowy zdecydował, że dana kompensacja występuje w ciele i że w ramach tej konkretnej kompensacji dane mięśnie zostały przez układ nerwowy koncentrycznie lub ekscentrycznie zorientowane, to należy nauczyć układ nerwowy, jak z powrotem wykorzystać przykrytą przez daną kompensację strategię wyrażania utraconego ruchu względnego.
  2. Skoro kompensacje budowane są warstwa po warstwie, to stosując odwrotną inżynierię (ang. reverse engineering) należy te kompensacje wycofywać od warstwy najbardziej wierzchniej do warstwy najgłębiej osadzonej. Próba dobrania się do głębszej warstwy bez zdjęcia górnej warstwy kończy się najczęściej niepowodzeniem, brakiem rezultatów, a niekiedy nawet pogorszeniem stanu danego człowieka.

Widać teraz, dlaczego klasyczna, akademicka anatomia zawodzi w naprawie lub w poprawie czyjejś postawy ciała. Klasyka mówi: „rozciągaj to, roluj tamto, aktywuj to, wzmacniaj tamto”, podczas gdy prawdziwym rozwiązaniem jest: „pokaż układowi nerwowemu, że istnieje lepszy sposób”.

Dlaczego nie stosuję rozciągania ani rolowania
Rolowanie i rozciąganie mięśni dają wyłącznie chwilowe efekty, ponieważ adresują one jedynie objawy głębiej osadzonych problemów, maskując ich oryginalne podłoże.

Dowiedz się, dlaczego w metodologii Conora Harrisa podchodzimy do rozciągania i do rolowania mięśni z przymróżeniem oka.

Każdy jest asymetryczny

Nasz piękny ludzki gatunek ma bias do, tak zwanej, prawej lateralizacji. Jest to fakt. Asymetryczność ciała ludzkiego oraz prawa lateralizacja to temat rzeka—temat, który zdecydowanie wymaga osobnego artykułu, dlatego tutaj przedstawię wyłącznie esencję tego jakże skomplikowanego zagadnienia.

Prawa lateralizacja, bynajmniej, nie ma żadnego związku z tym, że ktoś jest praworęczny czy prawonożny. Tutaj chodzi o coś innego. Ludzie mają sumaryczną masę narządów wewnętrznych przeważającą po prawej stronie ciała, co sprawia, że gdy tylko nauczymy się chodzić, to z każdym kolejnym i kolejnym przebytym krokiem w życiu—a dobrze byłoby, gdybyśmy ich robili co najmniej dziesięć tysięcy dziennie—obciążamy mocniej prawą stronę, prawą nogę, prawą stopę. Prowadzi to do stopniowego i do dosłownego skręcania się na prawo. Kręgosłup obraca się w prawo (zgodnie z ruchem wskazówek zegara), ciało zaś wypycha się z lewej strony, a wciąga na prawą. Skutkuje to wykształceniem się prędzej czy później—na przestrzeni lat życia—charakterystycznych cech wyglądu:

  • prawa stopa jest w większej supinacji względem lewej,
  • cała prawa kończyna dolna jest w większej rotacji zewnętrznej względem lewej,
  • prawe biodro jest wyżej od lewego, ponieważ prawa kość biodrowa jest w większej rotacji zewnętrznej względem lewej,
  • prawy bark jest niżej od lewego, ponieważ prawy przedni odcinek piersiowy jest w relatywnie większej kompresji niż lewy (kompresja ściąga prawe żebra i prawy bark w dół), podczas gdy tylny lewy odcinek piersiowy jest w relatywnie większej ekspansji niż prawy.

To jest baza, default, wartości stockowe. Niektórzy ludzie przeżyją całe swoje życie tkwiąc w prawej lateralizacji, inni—z przeróżnych powodów, przykładowo, wskutek trenowania asymetrycznych sportów czy przebytych kontuzji—wykształcą lewą lateralizację, a jeszcze inni—co jest najczęstszym przypadkiem w społeczeństwie—zbudują lateralizację mieszaną, z cechami zarówno tej prawej, jak i tej lewej.

Swoją drogą, czysta, nieskalana prawa lateralizacja została oficjalnie określona mianem Left AIC / Right BC Pattern przez Postural Restoration Institute.

Jako że każdy żywy człowiek jest z natury asymetryczny i ma tendencję do takiej lub innej lateralizacji, to w metodykach PRI i AIA zwykło się mawiać, że prawa lateralizacja jest tą zerową, tą oryginalną warstwą kompensacji, na której to później w życiu ludzkim budują się wszystkie pozostałe kompensacje układu ruchu. To jest nasze jądro Ziemi.

W niniejszym poradniku celowo pomijam aspekty lateralizacji. Interesuje nas wyłącznie to, co dzieje się ze szkieletem później. Warto jednak pamiętać i mieć na uwadze fakt, że lateralizacja istnieje i że ma ona swój własny wpływ na finalną reprezentację posturalną danego osobnika. Przykładowo, ludzka miednica może być przednio pochylona i wewnętrznie zrotowana, to jest, jej kości biodrowe będą wówczas w rotacji wewnętrznej, kość krzyżowa zaś w nutacji. Niemniej, u ludzi z prawą lateralizacją wewnętrz całej tej struktury, jaką jest owa przodopochylona i wewnętrznie zrotowana miednica, prawa kość biodrowa będzie zrotowana zewnętrznie relatywnie do lewej kości biodrowej. Owszem, oba talerze biodrowe pozostaną w przeważającej rotacji wewnętrznej, tylko że jeden z nich—tutaj prawy—będzie w nieco mniejszej rotacji wewnętrznej niż jego lewy sąsiad.

Jak z punktu widzenia ruchu względnego i orientacji wygląda właśnie przytoczony przypadek wewnętrznie zrotowanej, przodopochylonej miednicy? Przodopochylenie miednicy odbywa się przez orientację, podczas gdy ruch kości biodrowych i krzyża wewnątrz tej miednicy odbywa się przez ruch względny. Niniejsza kwintesencja ruchu względnego i orientacji może zostać porównana do ruchu ciał niebieskich—a w zasadzie to do ruchu wszystkich obiektów we Wszechświecie. Ziemia i pozostaje planety Układu Słonecznego orbitują wokół Słońca, podczas gdy Słońce wraz ze wszystkimi planetami orbituje wokół supermasywnej czarnej dziury w sercu Drogi Mlecznej. Nasza galaktyka, z kolei, wchodzi w oddziaływania grawitacyjne z pozostałymi galaktykami z Grupy Lokalnej. I tak dalej, bo na tym to się nie kończy. Można rzec, że nasza Ziemia jest w ruchu względnym względem Słońca oraz w ruchu względnym względem pozostałych planet, podczas gdy cały Układ Sloneczy jest w ruchu przez orientację wokół centrum galaktyki. Innymi słowy, nasz układ planetarny orientuje się razem z zachodzącymi wewnątrz niego ruchami względnymi planet.

Wracając do tematu lateralizacji, to innym przykładem asymetrii może być ktoś, kto ma znaczącą kompresję przedniego odcinka piersiowego. W przypadku prawej lateralizacji obszar prawego przedniego T-Spine doświadczy wówczas większej kompresji niż lewy, podczas gdy lewy tylny odcinek piersiowy objęty będzie większą niż prawy ekspansją. Z tego powodu każde ćwiczenie od PRI i AIA można praktykować w sposób asymetryczny, aby w sprytny sposób kierować przebiegiem ekspansji wdechowej. Asymetryczność ćwiczeń oddechowych to tylko kolejny, skomplikowany i wielce ciekawy temat, którego dane było mi się nauczyć na szkoleniu Conora Harrisa. Jest to jednak zagadnienie wykraczające po za tematykę niniejszego poradnika.

Słownik pojęć

  • Strefa przylegania przepony (ang. zone of apposition, ZOA): obszar, w którym dolne włókna mięśniowe przepony przylegają bezpośrednio do wewnętrznej powierzchni dolnej części klatki piersiowej (żeber).
  • Kompresja: sprzężona jest z wydechem powietrza i skutkuje rotacją wewnętrzną, ekstensją (wyprostem) oraz addukcją kości i stawów, a także skróceniem i napięciem mięśni; jest konieczna do generowania siły w ruchu.
  • Ekspansja: sprzężona jest z wdechem powietrza i skutkuje rotacją zewnętrzną, fleksją (zgięciem) oraz abdukcją kości i stawów, a także elongacją i rozluźnieniem mięśni; jest konieczna do generowania szybkości, skrętność i rotacji w ruchu.
  • Koncentryczna orientacja: chwilowo lub przewlekle skrócone mięśnie, które mózg interpretuje jako mięśnie spięte; występuje najczęściej na obszarze ze wzmożoną kompresją, rzadziej ekspansją.
  • Ekscentryczna orientacja: chwilowo lub przewlekle wydłużone mięśnie, które mózg interpretuje jako mięśnie spięte; występuje najczęściej na obszarze ze wzmożoną ekspansją, rzadziej kompresją.
  • IR, skrótowiec od internal rotation: rotacja wewnętrzna.
  • ER, skrótowiec od external rotation: rotacja zewnętrzna.
  • Genuinalna IR lub ER: rotacja wewnętrzna lub zewnętrzna wynikająca z ruchów przez ruch względny oraz z fizjologicznie zdrowych, prawidłowych, koncentrycznych lub ekscentrycznych akcji mięśni.
  • Skompensowana IR lub ER: rotacja wewnętrzna lub zewnętrzna wynikająca z ruchów przez orientację albo z patologicznych akcji koncentrycznie lub ekscentrycznie zorientowanych mięśni.
  • Miednica wewnętrznie zrotowana lub miednica w IR: miednica, której kość krzyżowa jest w nutacji (w pochyle do przodu i wgłąb miednicy), a kości biodrowe są w IR; wiąże się z brakiem genuinalnego ruchu stawu krzyżowo-biodrowego.
  • Miednica zewnętrznie zrotowana lub miednica w ER: miednica, której kość krzyżowa jest w kontrnutacji (w pochyle do tyłu i na zewnątrz miednicy), a kości biodrowe są w ER; wiąże się z brakiem genuinalnego ruchu stawu krzyżowo-biodrowego.
  • Miednica neutralnie zorientowana: miednica, która znajduje się w neutralnej pozycji względem osi strzałkowej.
  • Miednica przednio zorientowana: miednica pochylona do przodu (anterior) w osi strzałkowej, miednica przodopochylona.
  • Miednica tylnie zorientowana: miednica pochylona do tyłu (posterior) w osi strzałkowej, miednica tyłopochylona.
  • Neutralna orientacja ciała: ciało, którego środek ciężkości spoczywa na piętach.
  • Przednia orientacja ciała: ciało, którego środek ciężkości przesunięty jest do przodu (anterior) i które spoczywa bardziej na śródstopiu albo na przodostopiu zamiast na piętach.

Praktyczne zastosowanie

Jak użyć bestiariusza do pomocy sobie lub innym?

Pod każdym stadium kompensacji wymieniłem charakterystyczne cechy układu ruchu, takie jak mocne i słabe strony danego osobnika, miejsce występowania największych kompresji w ciele, a także przeważające, względne położenie (IR lub ER) kończyn górnych, dolnych i miednicy. Na podstawie tychże danych będziesz w stanie przygotować strategię działania, dzięki której pomożesz sobie albo komuś innemu wyjść z danej warstwy kompensacji—albo, mam nadzieję, nie dopuścić do jej pogłębienia.

Jak to dokładnie interpretować? Jeżeli czyjąś słabą stroną jest rotacja i skrętność ciała, czyli generalnie rzecz ujmując, jeżeli ktoś ssie w ekspansji i w rotacji zewnętrznej, to osoba ta skorzysta na ćwiczeniach unilateralnych w pozycjach, przykładowo, na nożyce (ang. split stance), a także w ćwiczeniach promujących dużą liczbę obrotów, na przykład, Cable Chop, Cable Lift oraz Single Arm Cable Press.

Vice versa, jeżeli pewien osobnik ma problemy z kompresją, z generowaniem siły w osi strzałkowej oraz generalnie z rotacją wewnętrzną, to skorzysta on najbardziej na ciężkich, bilateralnych ćwiczeniach wielostawowych pokroju Barbell Front Squat, Barbell Classic Deadlift oraz Incline Dumbbell Bench Press.

Jeżeli czyimś największym wrogiem jest, powiedzmy, ćwiczenie OHP (wyciskanie ponad głowę, ang. overhead press), to należy tak poprowadzić tą osobę, aby prędzej czy później była ona w pełni zdolna do wykonania tego ćwiczenia z udziałem ruchu względnego i bez użycia ani krzty orientacji.

Jeżeli u kogoś występuje kompresja na pewnym obszarze ciała, przykładowo, kompresja przedniego i tylnego odcinka piersiowego, to osoba ta skorzysta na ekspansji tychże obszarów za pomocą odpowiednich, pozycyjnych ćwiczeń oddechowych, które wymieniłem w specyfikacjach poszczególnych kompensańców, które ja i Conor Harris regularnie promujemy w swoich mediach społecznościowych, które odnajdziesz w Internecie i o których przeczytasz przede wszystkim w źródłach Postural Restoration Institute oraz Applied Integration Academy.

Jeżeli czyjeś kończyny dolne utknęły, przykładowo, we względnej rotacji wewnętrznej, to ta osoba zyska na przywróceniu najpierw dostępu do genuinalnej rotacji zewnętrznej, a dopiero później na wyćwiczeniu rotacji wewnętrznej. Brzmi kuriozalnie, ale do prawidłowego i do zdrowego wyrażenia danego ruchu konieczne jest wystartowanie z pozycji neutralnej—z pozycji pomiędzy IR a ER. To, że u kogoś wykształcił się bias do IR nie oznacza z automatu, że osoba ta będzie zdolna do wyrażenia IR. Wręcz przeciwnie, będzie to skompensowana rotacja wewnętrzna, ponieważ podobnie jak nie da się dojść bardziej tam, gdzie już się jest, tak nie da się bardziej wyrazić ruchu, w którym na start utknęliśmy.

Zatem, w przypadku biasu do IR należy najpierw wyćwiczyć rotację zewnętrzną z wykorzystaniem dobrze dobranych ćwiczeń siłowych oraz, ponownie, z pomocą pozycyjnych ćwiczeń oddechowych od PRI i AIA. Od takiej osoby nie możemy od razu oczekiwać sprawności i siły w ćwiczeniach wymagających hip hinge’u i rotacji wewnętrznej na poziomie kończyny dolnej, na przykład, w klasycznym martwym ciągu z ziemi, ponieważ taka osoba zawsze skompensuje swoją brakującą rotację wewnętrzną za pomocą innych stawów, najczęściej za pomocą odcinka lędźwiowego, a także z wykorzystaniem kompensujących strategii mięśniowych, najczęściej angażując do IR mięsień naprężacz powięzi szerokiej, TFL. Dopiero wtedy i tylko wtedy, gdy już wyćwiczymy ER, to damy ciału więcej miejsca na IR. I dopiero wtedy będzie można przejść do treningu skupionego na przywróceniu genuinalnej rotacji wewnętrznej—oczywiście za pomocą odpowiednio zmiękczonych (zregresowanych) ćwiczeń siłowych.

Stosowanie odpowiednich regresji i zmiękczeń znanych ćwiczeń siłowych jest konieczne u ludzi z ograniczeniami i z kompensacjami ruchu. Przykładowo, osobie z kompresją tylnego odcinka piersiowego i z ograniczoną rotacją zewnętrzną ramion absolutnie nie wolno zalecić ćwiczenia OHP w wersji na stojąco, do którego to konieczne są, po kolei, ekspansja tylnego odcinka piersiowego, dostęp do genuinalnej rotacji zewnętrznej ramion, a także w pełni sprawny rytm łopatkowo-ramienny. Osoba taka lepiej odnajdzie się wykonując ćwiczenie Short-Seated Landmine Press, dzięki któremu uchroni się przed kompensacyjnym przeprostem odcinka lędźwiowego i rib flare.

Analogicznie, osobie z jednocześnie występującą kompensacyjną rotacją wewnętrzną kończyn dolnych oraz z zewnętrznie zrotowaną, przodopochyloną miednicą nie wolno przypisać klasycznego martwego ciągu z ziemi, ponieważ hip hinge wymaga genuinalnej rotacji wewnętrznej i zdrowego stosu ciała. Zamiast tego, lepiej sprawdzi się tutaj martwy ciąg z użyciem sztangi heksagonalnej, podniesionej do lini kolan danego osobnika i z ustawieniem tejże osoby w szerokim rozstawie zewnętrznie obróconych stóp na klinach (bloczkach do przysiadów) z piętami wyżej od palców.

Wreszcie—i to jest jedna z najistotniejszych wskazówek, jakich mogę udzielić—sam kąt podmostkowy (ang. infrasternal angle, ISA) narzuca ułożenie i pozycje, w jakich najczęściej powinien znajdować się, ćwiczyć, trenować i oddychać dany osobnik. Po za tylko kilkoma wyjątkami, o których zaraz powiem, należy kierować się następującymi zasadami:

  • osoby z szerokim kątem podmostkowym (ISA > 90°), czyli szerokokątni, zyskają najwięcej w pozycjach bocznych, na przykład, w ćwiczeniach typu Side Plank, Copenhagen Plank, Powell Raise, PRI 90/90 Lower Body Half-Roll, PRI 90/90 Upper Body Half-Roll oraz PRI 90/90 Sidelying Breathing;
  • osoby z wąskim kątem podmostkowym (ISA ≤ 90°), czyli wąskokątni, zyskają najwięcej w pozycjach na plecach lub na brzuchu, na przykład, w ćwiczeniach typu Dead Bug, Incline Dumbbell Bench Press, Supine Dumbbell Triceps Extension, PRI Wall-Referenced Bear Plank, PRI Short-Seated Breathing oraz PRI 90/90 Hip Lift;
  • jeżeli już musimy ułożyć szerokokątnych na nogach, na brzuchu lub na plecach do jakiegoś ćwiczenia, to ćwiczenie to warto przeprowadzić w trybie unilateralnym albo naprzemiennym (ang. alternating), to jest, jedna kończyna pracuje, druga czeka, a potem na odwrót;
  • szerokokątni wyjdą dobrze na ćwiczeniach wymagających genuinalnej rotacji ciała—głównie w przysiadach oraz w hip hinge’ach na nożyce, na przykład, w ćwiczeniach typu Rear/Front Foot Elevated Split Squat, Kickstand Hinge, Staggered Stance Deadlift, a także w zasięgowych ćwiczeniach na rotację korpusu, przykładowo, w aktywnościach typu Cable Chop czy Cable Lift;
  • wąskokątni zyskają natomiast więcej na ciężkich, bilateralnych ćwiczeniach wielostawowych, które wymagają dużej kompresji (wydechu), takich jak Barbell Front Squat, Classic Barbell Deadlift, Incline Dumbbell Bench Press.

Wyjątki od reguły:

  • szerokokątni dobrze wyjdą na przysiadach na szerokim rozstawie stóp, ze stopami obróconymi na zewnątrz i ze stopami ulokowanymi na klinach (bloczkach do przysiadów) z piętami wyżej od palców;
  • wąskokątni w dwóch ostatnich stadiach swojej egzystencji, to jest, skompresowańcy zniesieni oraz tyłopochyleńcy, powinni być traktowani jak szerokokątni w kontekście doboru ćwiczeń i pozycjonowania ciała w przestrzeni.

Finalnie, jeszcze raz przypomnę, że w przywracaniu ruchu względnego i w usuwaniu kompensacji znacznie lepiej sprawdzą się ćwiczenia w zamkniętym łańcuchu kinematycznym, to jest, aktywności z dwiema stopami stabilnie dociśniętymi do podłoża trzema punktami podparcia, albo—w przypadku ćwiczeń unilateralnych—ćwiczenia z jedną stopą zakotwiczoną w ziemi, a z drugą stopą osadzoną swoimi poduszkami na podłożu. Ćwiczenia takie jak Single Leg Romanian Deadlift, Bulgarian Split Squat, Pistol Squat czy Hip Airplane kategorycznie odpadają.

Wreszcie, po długim wstępie oraz po omówieniu przez mnie podstaw biomechaniki przyszedł czas na sedno, czyli na mój bestiariusz kompensańców.

Szerokokątni

Najczęściej samce, rzadziej samice

Szerokokątnik Generyczny

Latiangulator Vulgare [Legendarny]

Pozbawiony większych kompensacji ruchu, rzadko spotykany osobnik z naturalną, zdrową krzywizną kręgosłupa. Raz przeobrażony, szerokokątnik generyczny jest niemal niemożliwy do przywrócenia. Osobnicy tego stadium zaczynają powoli wykształcać bias do wydechu, a zatem do kompresji ich szkieletów. Najczęściej spotyka się ich wśród dzieci.

Okres dziecięcy, przedszkole, szkoła—to okres, który pozbawia gatunek ludzki zmienności ruchu, a stężenie bodźców i stresorów w ciągu dnia jest większe niż sumaryczna ilość stresu nagromadzonego przez naszych przodków w ciągu całego ich życia. Nic dziwnego, że szerokokątnicy przeobrażają się często jeszcze przed pierwszą komunią świętą.

Żródło: @anatomy.of.motion.

Cechy

Słabe strony: brak.

Mocne strony: IR, siła w osi strzałkowej.

Nemezis: brak.

Kompresja: brak.

Orientacja ciała: neutralna.

Kończyny górne: IR.

Kończyny dolne: IR.

Miednica: neutralna.

Najlepsze ćwiczenia: PRI 90/90 Sidelying Breathing, PRI All Four Mediastinal Expansion—Posterior Expansion Bias.

Dlaczego powstaje?: skompensowana strategia ekspansji podczas wdechu.

Szerokokątnik Piwny

Latiangulator Cerevisialis [Rzadki]

Osobnik, u którego bias do wydechu i do kompresji szkieletu poskutkował wykształceniem się kompresji przedniego i tylnego odcinka piersiowego. Istota ta charakteryzuje się zaokrąglonymi górnymi plecami, pogłębioną lordozą odcinka lędźwiowego oraz okrągłym, piwnym brzuchem.

Przypominasz sobie tego wulgarnego trójboistę w trykocie w barwach narodowych, z ukoronowanym orłem białym i z logo Orlenu, który lada moment wyciśnie sto pięćdziesiąt kilogramów na rozgrzewkę? To doskonały przykład szerokokątnika piwnego.

Szerokokątnik piwny utracił zdolność do umieszczenia ramion ponad głową bez użycia orientacji.

Żródło: @anatomy.of.motion.

Cechy

Słabe strony: ER, szybkość, zwinność, obrotowość ciała.

Mocne strony: IR, siła w osi strzałkowej.

Nemezis: OHP.

Kompresja: przedni i tylny T-Spine.

Orientacja ciała: neutralna.

Kończyny górne: IR.

Kończyny dolne: ER.

Miednica: IR, neutralnie lub przednio zorientowana.

Najlepsze ćwiczenia: PRI 90/90 Sidelying Breathing, PRI Short-Seated Breathing, PRI All Four Mediastinal Expansion—Posterior Expansion Bias.

Dlaczego powstaje?: pogłębiająca się kompresja klatki piersiowej.

Przodopochyleniec Piwny

Latiangulator Cerevisialis Anteversus [Powszechny]

Ta zaawansowana forma szerokokątnika piwnego cechuje się okrągłymi górnymi plecami, jeszcze bardziej uwidocznionym brzuchem piwnym, przodopochyleniem miednicy oraz hiperlordozą odcinka lędźwiowego. Kompensańcy z tej rodziny stoją, siedzą oraz poruszają się w dużym rozkroku ze stopami na zewnątrz. Jako że w poprzednich stadiach rozwojowych ich stopy i piszczele przez lata pozostawały we względnej, odpowiednio, pronacji i rotacji wewnętrznej, a teraz ich kości udowe zrotowane są zewnętrznie, to w ciągu kolejnych lat istnienia przodopochyleńci piwni wykształcają szpotawe kolana, ich piszczele zaś wyginają się na zewnątrz niczym łuk.

Zastanawiałeś się, dlaczego wiele napakowanych osób (trenujących, przykładowo, kalistenikę) ma dobrze zarysowany sześciopak, a mimo to ma widoczny, odstający na zewnątrz, zawieszony tuż pod rozbudowaną klatką piersiową brzuch? Tak, to są właśnie przodopochyleńcy piwni.

Przodopochyleniec piwny nie potrafi już trenować bez udziału orientacji.

Żródło: @anatomy.of.motion.

Cechy

Słabe strony: IR, ER, szybkość, zwinność, obrotowość ciała.

Mocne strony: siła w osi strzałkowej.

Nemezis: OHP, Front Squat.

Kompresja: przedni i tylny T-Spine, przednia miednica.

Orientacja ciała: przednia.

Kończyny górne: IR.

Kończyny dolne: ER.

Miednica: IR, przednio zorientowana.

Najlepsze ćwiczenia: PRI 90/90 Hip Lift with Ball Squeeze, PRI 90/90 Sidelying Lateral Decompression with External Weight, PRI Short-Seated Breathing.

Dlaczego powstaje?: próba utrzymania środka ciężkości ciała relatywnie pośrodku klatki piersiowej i miednicy; kompensacja ograniczonej ER kończyn dolnych.

Skompresowaniec Piwny

Latiangulator Compressus [Powszechny]

Finalna mutacja piwnego przodopochyleńca. Jego rozstaw nóg bywa nieco szerszy, a w jego cyklu chodu można spostrzec zamaszyste ruchy kolan na zewnątrz. Skompresowaniec piwny przejawia mniej zarysowany łuk odcinka lędźwiowego ze względu na ogromną kompresję tylnej miednicy oraz kontrnutację kości krzyżowej. Bez dokładnej analizy układu ruchu często jest trudny do odróżnienia od swojego poprzedniego stadium.

Kojarzysz widok brzuchatego urlopowicza, stojącego na brzegu morza na swoich cienkich nóżkach, z ogromnym bebzolem, z raczej płaskimi plecami i z praktycznie nieistniejącymi pośladkami? Tak, to właśnie jest skompresowaniec piwny.

Skompresowańcy poruszają się niczym jedna jednostka pracy, a zatem z udziałem ogromnej ilości orientacji.

Żródło: @anatomy.of.motion.

Cechy

Słabe strony: IR, ER, szybkość, zwinność, obrotowość ciała.

Mocne strony: brak.

Nemezis: OHP, Front Squat, Classic Deadlift.

Kompresja: przedni i tylny T-Spine, przednia i tylna miednica.

Orientacja ciała: przednia.

Kończyny górne: IR.

Kończyny dolne: ER.

Miednica: ER, przednio zorientowana.

Najlepsze ćwiczenia: PRI All Four Posterior Hip Capsule Stretch, PRI 90/90 Lower Body Half-Roll, PRI 90/90 Upper Body Half-Roll.

Dlaczego powstaje?: próba zatrzymania progresji przedniej orientacji ciała i zahamowania ucieczki środka ciężkości co raz bardziej do przodu.

Wąskokątni

Generalnie samice, rzadziej samce

Wąskokątnik Generyczny

Artiangulator Vulgare [Legendarny]

Pozbawiony znacznych kompensacji ruchu, rzadko spotykany osobnik z naturalną, zdrową krzywizną kręgosłupa (choć zdecydowanie mniej zarysowaną niż u odpowiednika z rodziny szerokokątnych). Raz przeobrażony, wąskokątnik generyczny jest niemal niemożliwy do odzyskania. Osobnicy tego stadium zaczynają powoli wykształcać bias do wdechu, a zatem do ekspansji ich szkieletów. Najczęściej spotyka się ich wśród dzieci.

Okres dziecięcy, przedszkole, szkoła—to okres, który pozbawia gatunek ludzi zmienności ruchu, a stężenie bodźców i stresorów w ciągu dnia jest większe niż sumaryczna ilość stresu nagromadzonego przez naszych przodków w ciągu całego ich życia. Nic dziwnego, że wąskokątnicy przeobrażają się często jeszcze przed pierwszą komunią świętą.

Żródło: @anatomy.of.motion.

Cechy

Słabe strony: brak.

Mocne strony: ER, szybkość, zwinność, obrotowość ciała.

Nemezis: brak.

Kompresja: brak.

Orientacja ciała: neutralna.

Kończyny górne: ER.

Kończyny dolne: ER.

Miednica: neutralna.

Najlepsze ćwiczenia: PRI Hooklying Breathing, PRI All Four Mediastinal Expansion—Anterior Expansion Bias.

Dlaczego powstaje?: skompensowana strategia kompresji podczas wydechu.

Zniesieniec

Artiangulator Planus [Powszechny]

Osobnik, u którego bias do wdechu i do ekspansji szkieletu poskutkował wypłaszczeniem się i zniesieniem krzywizn kręgosłupa. Istota charakteryzuje się płaskimi plecami od łopatek aż po pośladki. Zniesieńców spotyka się najczęściej wśród drobnej postury nastolatków. Stoją oni wąsko, często ze stopami równolegle względem siebie, albo ze stopami zgoła obróconymi do środka.

Przypomnij sobie, ile razy widziałeś laseczkę lub ziomeczka, z których pleców i pośladków można by przeprowadzic atak na Pearl Harbor. Takie stworzonka to najlepsi reprezentanci zniesieńców.

Zniesieniec zatracił zdolność do hip hinge’u, a zatem nie potrafi prawidłowo wykonywać martwych ciągów bez użycia orientacji.

Żródło: @anatomy.of.motion.

Cechy

Słabe strony: IR, siła w osi strzałkowej.

Mocne strony: ER, szybkość, zwinność, obrotowość ciała.

Nemezis: Classic Deadlift.

Kompresja: brak.

Orientacja ciała: neutralna.

Kończyny górne: ER.

Kończyny dolne: ER.

Miednica: ER, neutralnie zorientowana.

Najlepsze ćwiczenia: 90/90 Hip Lift with Extension Bias, PRI All Four Mediastinal Expansion—Anterior Expansion Bias.

Dlaczego powstaje?: pogłębiająca się ekspansja klatki piersiowej i miednicy.

Przodopochyleniec Dumny

Artiangulator Superbus Anteversus [Powszechny]

Ta zaawansowana forma zniesieńca cechuje się wyraźnie podniesioną, „dumną” klatką piersiową, znaczącą kompresją tylnej śródpiersi, oponką pod pępkiem, przodopochyleniem miednicy oraz hiperlordozą odcinka lędźwiowego. Jako że we wcześniejszych stadiach ich stopy i piszczele przez lata pozostały we względnej, odpowiednio, supinacji i rotacji zewnętrznej, a teraz ich kości udowe zrotowane są wewnętrznie, przodopochyleńci dumni często wykształcają koślawe kolana.

Przodopochyleniec dumny to Twój klasyczny obraz Instagramiary, która ostentacyjnie próbuje na środku siłowni dorwać w lustrze idealny kąt i oświetlenie, aby podkreślić swoją dupę opakowaną legginsami z wysokim stanem (z wysokim stanem, aby zakryć oponkę; dupę, która wydaje się być większa ze względu na agresywne przodopochylenie miednicy oraz lordozę odcinka lędźwiowego).

Co ciekawe, wskutek kompensacji rotacji wewnętrznej przodopochyleniec dumny lepiej radzi sobie z hip hinge, ale za to nie potrafi już umieścić ramion ponad głową bez użycia orientacji.

Żródło: @anatomy.of.motion.

Cechy

Słabe strony: IR, ER, siła w osi strzałkowej.

Mocne strony: szybkość.

Nemezis: Front Squat, OHP.

Kompresja: tylny T-Spine, tylny L-Spine.

Orientacja ciała: przednia.

Kończyny górne: IR.

Kończyny dolne: IR.

Miednica: ER, przednio zorientowana.

Najlepsze ćwiczenia: PRI Short-Seated Breathing, PRI 90/90 Hip Lift with Ball Hold, PRI Wall Supported Reach with Ball Hold.

Dlaczego powstaje?: próba utrzymania środka ciężkości ciała relatywnie pośrodku klatki piersiowej i miednicy; kompensacja ograniczonej IR kończyn dolnych.

Skompresowaniec Zniesiony

Artiangulator Compressus Planus [Rzadki]

Rzadziej spotykana mutacja przodopochyleńca dumnego. Ogrom kompresji i koncentrycznej orientacji mięśniowej—zarówno z przodu, jak i z tyłu ciała—ściska tego osobnika niczym prasa hydrauliczna. Skutkuje to tym, że skompresowaniec zaczyna posturą przypominać swoje drugie stadium, zniesieńca, niemniej stoi oraz porusza się on ze stopami co raz bardziej obróconymi na zewnątrz, a do tego przejawia cechy pogłębionej kifozy odcinka piersiowego.

Żeńskiego skompresowańca zniesionego poznasz po tym, że będzie ona miała stosunkowo duży tyłek odstający od relatywnie płaskiego odcinka lędźwiowo-krzyżowego. To skutek najpewniej tego, że udało jej się zbudować pośladki jeszcze w stadium przodopochyleńca dumnego, a zatem jeszcze przed tym, nim kompresja ścisnęła jej miednicę od tyłu, betonując przy okazji jej staw krzyżowo-biodrowy na amen.

Skompresowańcy poruszają się niczym jedna jednostka pracy, a zatem z udziałem ogromnej ilości orientacji.

Żródło: @anatomy.of.motion.

Cechy

Słabe strony: IR, ER, siła w osi strzałkowej.

Mocne strony: brak.

Nemezis: Front Squat, OHP.

Kompresja: przedni i tylny T-Spine, tylny L-Spine, tylna miednica.

Orientacja ciała: przednia.

Kończyny górne: IR.

Kończyny dolne: ER.

Miednica: ER, przednio lub neutralnie zorientowana.

Najlepsze ćwiczenia: PRI All Four Posterior Hip Capsule Stretch, PRI 90/90 Lower Body Half-Roll, PRI 90/90 Hip Lift with Extension Bias.

Dlaczego powstaje?: próba zatrzymania progresji przedniej orientacji ciała i zahamowania ucieczki środka ciężkości co raz bardziej do przodu.

Tyłopochyleniec seu Swayback

Artiangulator Retroversus [Legendarny]

Raz zaobserwowana, ta najrzadziej występująca mutacja kompensańca, powszechnie znana jako swayback, jest niemożliwa do przegapienia. Osobników tego stadium cechują: przodopochylona głowa, agresywnie zaokrąglone górne plecy, zapadnięta przednia klatka piersiowa, ugięte kolana, płaski odcinek lędźwiowy oraz nierzadko tyłopochylona miednica.

Tyłopochyleniec wygląda, jakby przez cały czas patrzył w ekran smartfona. Z powodu niebotycznej kompresji klatki piersiowej jest on bardzo podatny na kontuzje obręczy barkowej.

Swayback jest praktycznie niezdolny do ruchu oraz do prawidłowego wykonania jakichkolwiek ćwiczeń siłowych bez użycia orientacji, a martwy ciąg jest dla niego najtrudniejszym ćwiczeniem w atlasie.

Żródło: @anatomy.of.motion.

Cechy

Słabe strony: IR, ER, siła w osi strzałkowej, szybkość, zwinność, obrotowość ciała.

Mocne strony: brak.

Kompresja: przedni i tylny T-Spine, tylny L-Spine, przednia i tylna miednica.

Orientacja ciała: przednia.

Kończyny górne: IR.

Kończyny dolne: ER.

Miednica: ER, neutralnie lub tylnie zorientowana.

Nemezis: Classic Deadlift, Front Squat, OHP, Bench Press.

Najlepsze ćwiczenia: PRI All Four Posterior Hip Capsule Stretch, PRI Sidelying Lateral Decompression with KB & Foam Roller, PRI 90/90 Lower Body Half-Roll, PRI 90/90 Upper Body Half-Roll.

Dlaczego powstaje?: desperacka próba utrzymania ciała na stopach i oparcia się grawitacji.

Moja osobista droga

Na koniec opowiem, jak wyglądała moja osobista podróż przez kompensacje. Za dzieciaka wykształciłem bias do wydechu, a zatem do kompresji swojego szkieletu. Dlaczego? Może odziedziczyłem tą cechę po przodkach, a może surowość i niedostępność mojego ojca oraz nadopiekuńczość i rozpieszczanie przez moją matkę do tego doprowadziły. Nie wiadomo. W każdym razie moja przyszłość została jasno nakreślona—będę szerokokątnikiem, ponieważ moje ciało za bardzo polubiło się z wydechem powietrza, a więc z kompresją szkieletu, podczas gdy do zdrowego cyklu oddechowego potrzebna również… wdechu powietrza. Do wdechu potrzeba jednak ekspansji.

Jak znaleźć przestrzeń na ekspansję w zamkniętym i w skompresowanym ciele? Drogą po najmniejszej lini oporu, czyli poprzez abdukcję i wypchanie na zewnątrz kości najbardziej plastycznych, delikatnych i podatnych na odkształcenie w młodym, dopiero co budującym się organizmie. Kośćmi tymi są, oczywiście, ostatnie, dolne żebra. Jako dzieciak zaczynałem zatem jako szerokokątnik generyczny.

Potem doszło ciemiężycielstwo ze strony instytucji. Szkoła. Zagonienie naszego wspaniałego, dwunożnego i stworzonego do wędrówek ludzkiego gatunku do szkolnych ławek po to, abyśmy siedzieli w nich w bezruchu i w stresie przez osiem godzin dziennie, nigdy nie obędzie się bez skutków ubocznych. Brak zmienności ruchu i przebodźcowanie przez szkołę sprawiło, że jeszcze jakoś przed liceum przekształciłem się w szerokokątnika piwnego. Sytuacji nie pomagał fakt, że byłem wtedy otyłym dzieciakiem, a później i otyłym nastolatkiem, uwielbiającym gry komputerowe, słodycze i ultraprzetworzone jedzenie, które—jak to z ultraprzetworzonym jedzeniem bywa—po brzegi wypełnione jest olejami roślinnymi, karagenami, barwnikami, lecytynami, maltodekstryną oraz innym gównem. Zaprawdę, istna była to mieszanka wybuchowa do generowania stanów zapalnych, insulinooporności, chorób autoimmunologicznych oraz szeroko zakrojonego stresu w całym moim organizmie.

Następnie nadeszła zima w postaci liceum, matury, a potem studiów (były to studia IT z ogromem pracy przed komputerem). Jeszcze więcej stresu, jeszcze więcej bezruchu i jeszcze więcej ewolucyjnie niespójnego żarcia. Tym razem, oprócz ultraprzetworzonego jedzenia, jadałem również kebaby, hamburgery, pizze oraz inne studenckie gówno z gastronomii. Koktajl olejów roślinnych. Na przestrzeni trzyletniego liceum oraz pięcioletnich, dziennych studiów inżyniersko-magisterskich przekształciłem się w szerokokątnika piwnego.

Pod koniec studiów magisterskich zacząłem pracę jako programista. Jeszcze więcej siedzenia (na studiach, w pracy i w autobusach pomiędzy pracą a studiami) i jeszcze więcej komputera. Kolejne kompensacje ruchu nadal budowały się. Dopiero po uzyskaniu tytułu magistra postanowiłem wziąć się za siebie. Uznałem, że w końcu mam czas oraz pieniądze, których wcześniej jako student nie posiadałem. Zacząłem trenować na siłowni, potem wkręciłem się w łucznictwo olimpijskie, a także we wspinaczkę skałkową. Nadal byłem jednak całkowicie nieświadomy zdrowego ruchu względnego oraz prawidłowego, zgodnego z ludzką ewolucją i naturą sposobu odżywiania. Wydawało mi się tylko, że trenuję dobrze i że trening pomoże z wyglądem mojego ciała. Wydawało mi się tylko, że jadam rozsądnie—w końcu kurczak, ryż, warzywa, owsianki i białko w proszku to podręcznikowe jedzenie każdego świadomego, trenującego człowieka, nieprawdaż?

Otóż nie. Owszem, może i dzięki treningowi oraz dzięki okazjonalnej redukcji kalorii po niecałym roku schudłem piętnaście kilogramów oraz zbudowałem trochę rzucającej się w oczy masy mięśniowej, to jednak moje ciało było spięte, jak nigdy dotąd, nadal miałem insulinooporność, a do tego zacząłem przejawiać cechy niedoczynności tarczycy i anemii makrocytowej. Mało tego, przekształciłem się w swoje ostatnie, oczekujące mnie stadium—stałem się skompresowańcem piwnym. Miało to miejsce w latach 2020-2024.

Przez lata zastanawiałem się, co ja, na siedem piekieł, robię źle. Miałem już wtedy jako taką świadomość na temat przodopochylenia miednicy, które było u mnie bardzo zaawansowane. Mainstreamowe poradniki w Internecie jasno mówiły: jeżeli masz przodopochylenie miednicy, to rozciągaj czwórki, zginacze bioder i prostowniki grzbietu, a także wzmacniaj brzuch i dwójki. Robiłem to. Jednocześnie słyszałem, aby zarówno w treningu siłowym, jak i na co dzień, podwijać miednicę. Również to robiłem. Przez lata. Nic to nie dawało. Pomimo tego, że trenowałem do pięciu dni w tygodniu (treningi siłowe oraz wspinaczkę; łucznictwo porzuciłem), to nadal tkwiłem w ciele skompresowańca piwnego.

Czerwiec roku 2023 był jednak dla mnie przełomowy pod innym względem. W końcu, po wielu latach poszukiwania odpowiedzi na nękające mnie pytania odnośnie odżywiania, trafiłem na prawdę. Mówiąc krótko: zacząłem słuchać doktora Paula Saladino, zaadaptowałem promowaną przez niego animal-based diet, a do tego, inspirując się wolnością, życiem i poglądami tego niesamowitego człowieka, sam zapragnąłem rewolucji w swoim życiu.

Odżywianie się dzień w dzień karmioną trawą wołowiną—wliczając w nią szpik kostny, serce oraz wątrobę—regularne picie niepasteryzowanego mleka krowiego, codzienna konsumpcja twardych, długodojrzewających serów z surowego mleka, a także zajadanie się organicznymi owocami i miodem, błyskawicznie pomogły mi wyleczyć od lat toczącą moje ciało insulinooporność, niedoczynność tarczycy oraz anemię megaloblastyczną. Czułem się wyśmienicie, wysypiałem się doskonale, odzyskałem czterocyfrowy testosteron, cieszyłem się niebotycznym libido, ale mimo to nadal czułem się więźniem systemu i korporacji. Przypomnę, że pracowałem wtedy jako programista. To była moja klatka. Moja cela.

Postanowiłem uciec, bowiem w głębi serca bardzo dobrze wiedziałem, że ośmiogodzinny bezruch, niebieskie światło ziejące od kilku monitorów komputera na raz oraz wszędobylskie EMF-y skutecznie zablokują mi drogę powrotną do odzyskania świetności swojego ciała. Za dużo podświadomego stresu dla układu nerwowego oraz zdecydowanie za dużo bodźców jak na istotę, której mózg nie nadąża za tępem przyswajania informacji w dobie cyfryzacji i która nadal żyje w epoce lodowcowej.

Uciekłem zatem do czegoś, w czym co raz lepiej się odnajdywałem. Do sportu. Na siłownię. Dzięki pokaźnej, uzbieranej w ramach pracy programisty poduszce finansowej w 2025 roku przebranżowiłem się i zostałem trenerem personalnym. W marcu 2026 roku oficjalnie odszedłem z branży IT i pożegnałem się z pracą programisty po niemal ośmiu latach obcowania z tym zawodem. W tamtym okresie zacząłem współpracę ze swoim Trenerem i Mentorem, Konradem Grzesikiem, który cały czas prowadzi mnie w dwuboju olimpijskim, który wielce pomógł mi z moimi blokadami oraz z moją postawą ciała i który, finalnie, zainspirował mnie do zgłębienia tematu blokad umysłowych i wynikających z nich wad postawy ciała na własną rękę. W międzyczasie udało się nam cofnąć moje kompensacje do poprzedniego stadium—do przodopochyleńca piwnego.

Wkrótce potem zainteresowałem się kolejnym, ciekawym, inspirującym i równie rewolucyjnym człowiekiem—obok, rzecz jasna, Paula oraz Konrada. Był nim Conor Harris. Praktykowana przez niego biomechanika, wywodząca się z kręgów PRI i AIA, dawała odpowiedzi na pytania, na które nadal nie znałem odpowiedzi, a mianowicie, jak na stałe (albo, przynajmniej, długoterminowo) zmienić czyjąś postawę ciała. Po wielu miesiącu śledzenia jego twórczości i aktywności w Internecie wziąłem udział w jego wielomiesięcznym szkoleniu na żywo, zdałem egzamin teoretyczny i praktyczny, a finalnie w lutym 2026 roku zostałem certyfikowanym przez niego specjalistą biomechaniki. Jeszcze podczas trwania kursu zacząłem stosować metodykę Conora Harrisa w całej swojej okazałości po raz pierwszy.

Geneza mojej metodologii
Trener personalny Karol Domański przybliża, skąd wzięła się praktykowana przez niego metodologia biomechaniczna.

Więcej o PRI, AIA, Conorze Harrisie oraz o moim Trenerze, Konradzie, dowiesz się z tego artykułu.

Dzięki temu na przestrzeni marca i maja 2026 roku wyszedłem z najbardziej znaczących kompensacji ruchu, a także niemal doszczętnie wyeliminowałem swoją mieszaną lateralizację. Udało mi się przywrócić swoje ciało do szerokokątnika piwnego. Nadal pracuję nad tym, aby zdjąć z siebie jeszcze więcej prastarych warstw kompensacji i aby cofnąć się do stadium szerokokątnika generycznego. Jestem co raz bliżej sukcesu.

Życzcie mi w tym wszystkim szczęścia, bowiem na sam koniec niniejszego poradnika to ja życzę go Wam jak najwięcej na Waszej własnej drodze do odzyskania zatraconego ciała.