Dlaczego nie możesz dotknąć podłogi

To, że nie sięgasz dłońmi do podłogi, to nie jest kwestia braku „mobilności” czy „spiętych dwójek”.

Share

Większość ludzi, którzy nie mogą dotknąć podłogi lub palców swoich stóp, myśli, zakłada albo bazuje na popularnym poglądzie i bro science, że winny jest tutaj brak mobilności albo spięte dwójki. Według nowoczesnych modeli biomechanicznych—takich jak ten rozwijany przez Billa Hartmana albo Conora Harrisa—tezy o spiętych dwójkach lub o braku mobilności można śmiało uznać za przedawnione.

Opowiem w mega skrócie, dlaczego nie możecie dotknąć podłogi oraz podpowiem, jak to poprawić. Do dotknięcia podłogi lub stóp dłońmi potrzebna jest zdolność do kompresji przodu ciała—przede wszystkim klatki piersiowej—przy jednoczesnej zdolności do ekspansji tyłu—od odcinka dorsalno-rostralnego, przez odcinek piersiowy i lędźwiowy, aż po tylny outlet miednicy. Już na start skompresowany przód, na przykład, zapadnięta klatka piersiowa z szerokim kątem podmostkowym, albo brzuch i klatka napompowane ciśnieniem wskutek nieprawidłowej pracy przepony, odbierają zdolność do dalszej kompresji przodu i utrudniają dotknięcie ziemi rękoma, co w połączeniu z brakiem ekspansji w plecach czy w miednicy niemal całkowicie uniemożliwia ten ruch.

Pamiętajcie, że „nie da się się dojść bardziej tam, gdzie już się jest”, podobnie jak „ciężej dochodzi się do miejsca, do którego mamy kawał drogi”. Jeżeli na wejściu mamy kompresję przodu ciała, to już większej kompresji tam nie uzyskamy. Analogicznie, jeżeli mamy kompresję tym razem z tyłu ciała, to prawidłowa ekspansja również będzie utrudniona.

Niekiedy można oszukać toe touch. Przykładowo, ludzie z hipermobilnością wrodzoną lub nabytą wskutek wieloletniego praktykowania rozciągania lub gimnastyki mogą nie tyle co dotknąć podłogi rękami, ale przy okazji zrobić trzysta sześćdziesiąt no scope, wykorzystając do tego elastyczność swoich mięśni kulszowo-goleniowych. Podobnie, niektórzy ludzie mogą oszukać toe touch orientując ekscentrycznie swoje prostowniki w odcinku piersiowym—ale to oszustwo wychodzi w praniu, bowiem takie osoby do zrobienia pełnego przysiadu ass to ground muszą wypchać swoje głowy do przodu wraz z ramionami, aby zachować równowagę.

Aby wyćwiczyć biomechanikę ciała odpowiedzialną za toe touch, przywracając tym samym toe touch sam w sobie i nie tylko jego, można wykonać bardzo specyficzną wariację tej aktywności, której uczy Bill Hartman, twórca Unified Health and Performance Continuum Model.

Stańce na klinach z piętami wyżej niż palce. Od razu odpowiem, że stanięcie na talerzach samymi piętami to nie jest to samo—ani w tym ćwiczeniu, ani w przysiadach. Z klinami biasujemy swoje ciało do wczesnej propulsji i do strategii wdechowej od dołu do góry, a tego talerze nie czynią. Stojąc w ten sposób przenieście ciężar na pięty, a następnie wykonajcie powolny wdech powietrza nosem z językiem na podniebieniu. Wdech daje Wam kontrnutację krzyża, rotację zewnętrzną bioder oraz ekspansję odcinka dorsalno-rostralnego. W trakcie powolnego zginania kręgosłupa i ruchu tułowia w dół wykonujcie kontrolowany wydech ustami ze zrelaksowaną szczęką. Wydech skutkuje strategią kompresującą przód ciała, rotacją wewnętrzną bioder oraz nutacją krzyża, co umożliwia przesunięcie się środka ciężkości do tyłu i zachowanie Was na piętach.

Schodzicie do momentu, w którym poczujecie blokadę, najprawdopodobniej ze strony mięśni kulszowo-goleniowych lub łydek. Zawiśnijcie na tej blokadzie, pilnując środka ciężkości na piętach, i zróbcie powolny wdech powietrza nosem. Wdech, tak jak wcześniej, poskutkuje kontrnutacją krzyża, ER bioder i ekspansją pleców, dając Wam dodatkowe miejsce na dokończenie toe toucha. Następnie zróbcie wydech ustami, po czym zróbcie jeszcze jeden powolny wdech nosem. Zauważycie, że po wdechach ramiona powędrują odrobinę bardziej w stronę ziemi. To jest właśnie skutek ekspansji dorsalno-rostralnej oraz miednicy. Następnie, wykonując powolny wydech ustami, powróćcie do góry. Czyli łącznie dwa wdechy i jeden wydech tam na dole, po czym wydech w ruchu do góry.

To jest jedno powtórzenie. Zróbcie dwie serie po sześć do ośmiu takich powtórzeń.