Przyczyna i rozwiązanie kłucia w biodrze

Konflikt udowo-panewkowy nie zawsze trzeba traktować operacją albo nigdy niekończącą się fizjoterapią.

Większość ludzi doświadczających nieprzyjemnego lub bolesnego kłucia w biodrze, aktywowanym podczas podciągania kolana do klatki piersiowej albo nawet podczas stawiania nogi do przodu w trakcie chodu, mogła w swoim życiu usłyszeć mrożącą krew w żyłach nazwę zbliżoną do nazwy jakiejś wojny pomiędzy dwoma mocarstwami—konflikt udowo-panewkowy.

O ile przypadłość ta faktycznie może być uwarunkowana genetycznie—z powodu za dużej głowy kości udowej i/lub z powodu zbyt ciasnej panewki biodrowej—to bynajmniej nie jest to przypadłość, którą zawsze trzeba leczyć operacją czy też nigdy niekończącą się fizjoterapią. Zrozumienie konfliktu udowo-panewkowego od strony biomechaniki pomoże Wam pojąć, jak z tego problemu wyjść albo chociaż zminimalizować jego bolesne skutki.

Bolesne kłucie w biodrze podczas przysiadów czy podczas ruchu do przodu sprowadza się do tego samego—do problemu ze zgięciem biodra, czyli do niemożliwości wyrażenia przez ciało ruchu rotacji wewnętrznej, IR, kości udowej w stawie biodrowym i obrotu głowy uda do tyłu. Jeżeli nie ma na to miejsca, to głowa uda może fizycznie otrzeć się o obrzeże panewki stawu biodrowego, co nie obędzie się niestety bez bolesnego ukłucia.

Dlaczego jednak brakuje na to miejsca? W zdecydowanej większości przypadków miejsca na IR brakuje, ponieważ ciało już startuje z pozycji względnej rotacji wewnętrznej. A nie da się dojść bardziej tam, gdzie już się jest. Widać, że przednia orientacja miednicy sprawia, że kości udowe przebywają w pozycji IR, przez co nie mają one miejsca na wyrażenie tego ruchu, kiedy jest on faktycznie potrzebny—do zgięcia biodra.

Dobrym startem do odzyskania miejsca na IR będzie zatem przywrócenie neutralnej, zdrowej pozycji miednicy. W tym celu należy wykonywać ćwiczenie podlinkowane do niniejszego materiału. Znajdziecie je również bezpośrednio na moim kanale. Miejcie na uwadze, że owo ćwiczenie jest przeznaczone dla ludzi z przodopochyleniem miednicy i z charakterystycznym, widocznym łukiem w odcinku lędźwiowym. Jeżeli macie postawę ciała typu swayback, odcinek lędźwiowy słabiej zarysowany, a Wasze górne plecy są raczej okrągłe, to wówczas zróbcie ćwiczenie, które zaraz zademonstruję. Ćwiczenie to mogą wykonać również osoby z przodopochyleniem miednicy, którym podlinkowane ćwiczenie nie pomogło.

Drugie ćwiczenie pomoże bowiem z innym powodem braku miejsca na IR, a mianowicie, z sytuacją, w której kość udowa znajduje się w nadmiernej rotacji zewnętrznej, przez którą to dostęp do IR również jest utrudniony.

Będąc na czworaka upewnijcie się, że macie dłonie w lini prostej z barkami, a kolana w lini prostej z biodrami. Ćwiczenie zrobimy na lewą nogę, ponieważ u większości ludzi to lewe biodro jest problematyczne. W tym celu prawą nogę należy umieścić po krzyżu, po lewej stronie lewej nogi. Aby zrobić sobie miejsce, lewą nogę można lekko obrócić do wewnątrz.

Teraz, trzymając plecy neutralnie, czyli bez tworzenia żadnego łuku w odcinku lędźwiowym, obniżcie swój tułów na łokcie. Następnie wyciągnijcie prawą rękę do przodu, a lewy łokieć przybliżcie do lewego kolana. Przypominam: plecy neutralnie, bez łuku. Prawa zaś noga powinna opierać się kolanem o ziemię. Nie możecie jej podnosić do góry.

Teraz, robiąc powolny i głęboki wdech powietrza nosem, pchajcie lekko prawą rękę do przodu. Następnie robiąc powolny wydech powietrza ustami, pchajcie prawą nogę do tyłu, cały czas trzymając jej kolano na ziemi. Zróbcie dwie serie po osiem takich oddechów.

Jeżeli w tej pozycji czujecie kłucie lewego biodra, to pójdźcie ciałem trochę do przodu, aż znajdziecie pozycję, w której nic Was nie boli ani nie kłuje. Z biegiem czasu powinniście być w stanie iść co raz bardziej do tyłu, w co raz większe zgięcie lewego biodra.