Przestań oddychać brzuchem

Spopularyzowane przez branżę fitness oddychanie brzuszne nie jest rzetelnym oddychaniem przeponowym.

Większość ludzi na pewnym etapie swojego życia na pewno słyszała o oddychaniu przeponowym, o jego korzyściach oraz o tym, że—aby wykorzystać w pełni możliwości przepony—każdy z nas powinien oddychać dokładnie w taki sposób. To, czego większość z nich nigdy się nie dowiedziała, to tego, w jaki sposób taki oddech przeponowy faktycznie przeprowadzić, a także—lepiej—jak sprawić, aby był on dla nas w pełni automatyczny i niewymuszony.

Niestety, w branży fitness nadal panuje przekonanie, z którym ja i chyba wszyscy specjaliści biomechaniki oraz podstawowej anatomii nie do końca się zgadzają. Mianowicie to, że promowane i uczone przez większość przedstawicieli branży fitness oddychanie przeponowe to de facto oddychanie brzuszne, w którym „wdmuchujemy” powietrze w nasz brzuch, powodując jego uniesienie się wraz z każdym wdechem, oraz jego opadnięcie wraz z każdym wydechem. Z punktu widzenia biomechaniki ciała ludzkiego takie oddychanie nie do końca ma jednak sens…

Widzicie, nasza klatka piersiowa jest niezwykle elastyczną i plastyczną strukturą, która powinna ekspandować dosłownie 360 stopni na zewnątrz i dookoła niczym pompowany balon podczas każdego wdechu, jaki wykonujemy—a robimy ich średnio 20 000 dziennie. Ekspansji klatki piersiowej towarzyszą rotacja zewnętrzna i addukcja naszych żeber, łopatek oraz kości ramiennych, a także ekspansja i ekscentryczna orientacja tkanek okalających te struktury kostne, tj., dosłowne rozciągnięcie mięśni.

Podczas wdechu nasza przepona powinna opaść w kierunku dna miednicy, umożliwiając wytworzenie ciśnienia pozwalającego na dokonanie się owej ekspansji. Podczas wydechu zaś przepona powinna unieść się z powrotem do góry, powodując efekt odwrotny. Nie trudno zatem dostrzec, że oddychanie wyłącznie brzuchem blokuje nam zdolność do wyrażenia rzetelnej ekspansji żeber i wstrzymuje naturalne zdolności naszego ciała do automatycznego rozluźnienia mięśni przedniej, bocznej i tylnej klatki piersiowej. Co gorsza oddychanie brzuszne będzie skutkowało ekspansją i unoszeniem się jedynie kilku ostatnich, dolnych żeber do góry—tzw. żeber typu bucket handle—skutkując uwidacznianiem się jeszcze większego brzucha piwnego, niż w rzeczywistości dana osoba faktycznie może mieć.

Osobiście uważam, że oddychanie wyłącznie brzuchem nie jest optymalne, podobnie jak nie jest optymalne domyślne u większości społeczeństwa oddychanie górną klatką piersiową. Dlatego pozwólcie, że zademonstruję Wam ćwiczenie Hooklying Breathing, które możecie robić codziennie dwa razy dziennie do czasu, aż oddychanie ekspansywne wejdzie Wam w układ nerwowy i stanie się dla Was automatyczne każdego dnia.

Bądźcie świadomi tego oddychania i starajcie się je aplikować na co dzień w dowolnych momentach, zwłaszcza podczas różnego rodzaju aktywności fizycznych.