Jak pozbyć się haluksów
Haluksy albo inne problemy z palcami stóp? Spróbujcie tego!
Większość osób gnębionych przez haluksy i przez pozgniatane, bolące u stóp palce myśli, że rozwiązaniem ich problemu będzie zmiana butów na buty z szerokim noskiem albo nawet na buty typu barefoot. O ile tego typu buty dadzą więcej przestrzeni i może trochę ulgi palcom, to nie rozwiążą one podłoża problemu, którym jest brak rzetelnej, zdrowej pronacji stopy.
Pronacja stopy to skomplikowany i wyrafinowany mechanizm ruchów względnych, relative motion, mnóstwa drobnych kości ludzkiej stopy, który skutkuje zrzuceniem łuku stopy i wypłaszczeniem podeszwy w cyklu gaita podczas każdego kroku, jaki wykonujemy. Ma tutaj miejsce, m.in., ewersja pięty oraz inwersja kości śródstopia. Umożliwia to pochłonięcie sił oddziaływania podłoża, ground reaction forces, i przygotowanie nas do wybicia się ze śródstopia, a finalnie również z palców—zwłaszcza z wewnętrznej krawędzi stopy i zwłaszcza z palucha.
Jeżeli brakuje Wam tego mechanizmu, to ciało ten mechanizm skompensuje i znajdzie sobie awaryjną strategię pronowania stopy. Taką strategią będzie zrzucenie i zapadnięcie całej stopy do wnętrza. Nie trudno teraz dostrzec, że w wyniku takiej kompensacji i zrzucenia całej stopy do środka uzyskacie dostęp do wewnętrznej krawędzi stopy i odzyskacie możliwość wybicia się z palców w cyklu gaita. Tylko że po zrobieniu setek tysięcy—jeśli nie milionów—kroków z taką kompensacją Wasze paluchy zostaną dosłownie wygięte i wbite w pozostałe palce.
Jeżeli ten problem Was dotyczy, to mam dobrą wiadomość. Niezależnie od tego, czy macie haluksy uwarunkowane genetycznie, czy też nabyliście je przez niewłaściwe buty, to przywrócenie prawidłowej biomechaniki pronacji stopy pomoże pozbyć się podłoża przypadłości.
Najpierw należy przygotować stopę. Zacznijcie od powolnego rolowania zewnętrznej nogi—dokładnie to mięśnia strzałkowego długiego—najlepiej za pomocą sztangi, choć roller też się sprawdzi. Następnie zrelaksujcie stopę i powoli potraktujcie jej podeszwę piłeczką fizjoterapeutcyzną. Teraz usiądźcie z nogą skrzyżowaną w taki sposób, złapcie śródstopie i palce stopy jedną, a piętę drugą dłonią, po czym zacznijcie powoli wykręcać palce i piętę w przeciwnych kierunkach—najpierw w jedną, a potem w drugą stronę. Kilkanaście takich powolnych twistów wystarczy.
Teraz czas na główne ćwiczenie. Stańcie w rozkroku w dokładnie taki sposób, jak zademonstrowałem, z Waszym przednim kolanem wyprostowanym i zablokowanym. Przednią stopę umieśćcie na bloczkach—albo na odpowiednio zwiniętych, grubych kawałkach ręcznika papierowego—w taki sposób, aby na bloczku lub na papierze umieścić poduszkę pierwszego, dużego palca i poduszkę drugiego palca. Trzy pozostałe palce powinny znaleźć się na podłodze. Zewnętrzną połowę pięty również należy umieścić na bloczku lub na papierze. Stańcie stabilnie i całkowicie zrelaksujcie Waszą stopę. To ważne! Stopa musi być totalnie luźna.
Teraz zacznijcie powolny, kontrolowany ruch Waszego przedniego kolana w stronę palucha, jednocześnie odkręcając biodra w drugą stronę. To ma być jeden, płynny, ale bardzo powolny ruch—kiedy kolano wędruje nad palucha, Wasze biodra odkręcają się w drugą stronę. Przerwijcie ten ruch w momencie, kiedy jego kontynuacja skutkowałaby utratą więcej niż połowy ciężaru ciała z pięty.
Teraz rozpocznijcie powolny, kontrolowany ruch powrotny do pozycji wejściowej, to jest, do przedniej nogi wyprostowanej w kolanie i do bioder skierowanych do przedniej nogi.
To jest jedno powtórzenie. Należy zrobić 2-3 serie po 15 takich powolnych powtórzeń.
Jeżeli naprawicie już biomechanikę stopy, to możecie bezpiecznie przejść na buty typu barefoot, aby nigdy więcej nie wykształcić haluksów czy innych, podobnych problemów.